14 października korzystając z uroków złotej polskiej jesieni, udaliśmy się na Podkarpacie. Nasza wycieczka miała charakter integracyjny i wzięli w niej udział chętni uczniowie wraz ze swoimi rodzinami.
Na początku odwiedziliśmy Łańcut, gdzie zwiedziliśmy zamek Lubomirskich i Potockich – wspaniałą rezydencję magnacką. Spacerując po licznych komnatach, podziwialiśmy piękne wnętrza z oryginalnym umeblowaniem oraz bogate zbiory dzieł sztuki od starożytności po wiek XIX. Największe wrażenie zrobiła na nas Sala Balowa, Jadalnia Wielka, egzotyczne Chińskie Pokoje oraz kolekcja powozów konnych. W ciepłym październikowym słońcu mogliśmy także skorzystać z uroków angielskiego parku otaczającego budynek i odpocząć na łonie natury, delektując się aromatyczną kawą i… Diabłem Łańcuckim – pysznym ciastkiem serwowanym w przyzamkowej kawiarence.
Następnie, z magnackiej rezydencji udaliśmy się na polską wieś, odwiedzając Zagrodę – Muzeum w Markowej. Wędrując wśród chat krytych strzechą, zobaczyliśmy, jak wyglądało codzienne życie bogatych i ubogich chłopów: co jedli, jak się ubierali i mieszkali? Ważnym aspektem ich życia była ciężka praca na roli, dlatego przewodnicy sporo czasu poświęcili temu tematowi.
Będąc w Markowej, nie mogliśmy nie udać się do Muzeum Polaków ratujących Żydów w czasie II wojny światowej im. Rodziny Ulmów, którego główną misją jest pokazanie i upamiętnienie bohaterskich postaw mieszkańców Podkarpacia w czasie okupacji hitlerowskiej. Szczególne miejsce w tej narracji zajmuje rodzina Wiktorii i Józefa Ulmów (dziś już błogosławionych), którzy 24 marca 1944 roku wraz ze swoimi dziećmi zostali zamordowani przez hitlerowców za udzielenie pomocy grupie znajomych Żydów.
Wycieczka do Łańcuta i Markowej przysporzyła nam wielu chwil zadumy. Była też źródłem dobrej zabawy i radości płynącej z integracji międzypokoleniowej oraz wspólnie spędzonego czasu.
M. Merchut-Szwalec

