SZLAK PIASTOWSKI KL. 5 I 7
W dniach 14 – 16 czerwca 2023r. uczniowie klasy piątej i siódmej uczestniczyli w wycieczce ,,Szlakiem Piastowskim". Podróż do Poznania trwała dość długo, bo około 8 godzin. Po dotarciu na miejsce rozpoczęliśmy przygodę najpierw w Poznaniu, potem kolejno w Gnieźnie i Biskupinie.
W trakcie trzydniowej wycieczki uczniowie mieli okazję odwiedzić wspaniałe miejsca, tak ważne z punktu historycznego dla naszego kraju. W Poznaniu zwiedziliśmy: Katedrę na Ostrowie Tumskim i grobowce pierwszych Piastów, kościółek Najświętszej Maryi Panny, fortyfikacje z XIX w. oraz małą uroczą dzielnicę Śródkę, która niegdyś była osobnym miastem. Przeprawiliśmy się tam przez Most Jordana - jeden z najpiękniejszych mostów w Poznaniu. Łączy on Ostrów Tumski i katedrę ze Śródką, przechodząc nad rzeką Cybiną. To niezwykle romantyczne miejsce Poznania, o czym świadczą setki kłódek z imionami zakochanych, zawieszone na moście. Nazwa mostu pochodzi od imienia pierwszego poznańskiego biskupa z czasów Mieszka I (choć nadal niektórzy próbują kojarzyć go z legendą NBA). Dodatkowo młodzież miała okazję obejrzeć najsłynniejszy poznański mural 3d – “Opowieść śródecka z trębaczem na dachu i kotem w tle”. Ale to nie jedyny mural, który przykuł nasz wzrok. “Zielona Symfonia” to metafora instrumentów muzycznych. W czasie deszczu woda spływająca rynnami porusza wchodzące w skład instalacji instrumenty i gra swoją symfonię. Niestety, albo i „stety” – nam pogoda dopisała, więc tylko mogliśmy zobaczyć. Obowiązkowym punktem zwiedzania była również poznańska Fara, uważana za najbardziej okazały kościół barokowy w Polsce. Potem udaliśmy się do zamku królewskiego na Wzgórzu Przemysła. Ci, którzy dbają o kondycję, wdrapali się na wieżę pokonując blisko 200 stopni, dla „leniwych” pozostała winda. Wieża jest doskonałym punktem widokowym na całe miasto. A widok był na prawdę imponujący! Interesującym miejscem okazał się Stary Rynek (pomimo prac remontowych), a na nim ratusz i słynne poznańskie koziołki. Na lewo od ratusza uczniowie zwrócili uwagę na tzw. domki budnicze. Nie umknęły im również takie elementy architektury jak: fontanna, pręgierz, barokowa figura św. Jana Nepomucena i studzienka z Bamberką. Ostatnim punktem była wizyta w Palmiarni. To idealne miejsce dla miłośników różnorodnych roślin, i jak się okazało takowi wśród nas się znaleźli. Po tak wyczerpującym dniu udaliśmy się do Gniezna na zasłużony odpoczynek.
Drugi dzień wycieczki również dostarczył uczniom wielu wrażeń. W towarzystwie nie najgorszej pogody odkrywaliśmy Gniezno - pierwszą, legendarną stolicę Polski. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Drzwi Gnieźnieńskich, na których są przedstawione najważniejsze sceny z życia św. Wojciecha. Pan przewodnik bardzo ciekawie opowiadał historię życia tego misjonarza. Większość z nas po raz pierwszy mogła podziwiać ten wyjątkowy, romański zabytek sztuki odlewniczej. Gnieźnieńska katedra stanowi bogatą skarbnicę wiedzy o rodzimej historii. Ta monumentalna świątynia była miejscem koronacji pięciu polskich królów. Nie była ona jedynym przystankiem na trasie Traktu Królewskiego, który wiódł naszą grupę po najciekawszych zabytkach miasta. Rolę przewodników przyjęły sympatyczne rzeźby królików. Na trakcie napotkaliśmy posągi koronowanych w Gnieźnie królów oraz legendarnych władców: Lecha i Piasta. O niezwykłej historii Gniezna przypomina również Muzeum Początków Państwa Polskiego, w zbiorach którego podziwialiśmy m.in. najstarszy zachowany element ponad tysiącletnich umocnień grodowych. Łatwiej nam sobie teraz wyobrazić, jak wyglądało życie we wczesnym średniowieczu. Następnie udaliśmy się na Ostrów Lednicki – wyspę na J. Lednickim, ściśle związaną z początkami państwa polskiego, Po przeprawie promem, na terenie dawnego grodu Mieszka, zobaczyliśmy ruiny książęcego palatium z kaplicą, dwa baseny chrzcielne – w których to najprawdopodobniej w 966 r. chrzest przyjął książę Mieszko wraz ze swą świtą, widzieliśmy też relikty dawnego kościoła grodowego. Ostatnim punktem tego dnia była wizyta w niezwykłym miejscu. Tuż po przekroczeniu bramy mieliśmy wrażenie, że przeniosło nas w czasie, bowiem oczom naszym ukazały się fascynujące, ogromne machiny oblężnicze. Gród Pobiedziska – bo o nim mowa - to prawdziwy raj dla młodszych i starszych wojowników!
Ostatniego dnia udaliśmy się do Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, miejsca kultowego dla miłośników historii. Z jednej strony pokazuje ono, jak mogła wyglądać wieś wczesnopiastowska, z drugiej – eksponuje ślady wcześniejszej kultury łużyckiej. W Biskupinie czas się nie zatrzymał, osada cały czas tętni życiem.
Tym punktem zakończyliśmy wyprawę do kolebki państwa polskiego, która nie tylko wzbogaciła wiedzę historyczną uczniów, ale także była okazją do wspólnego spędzania czasu z rówieśnikami.
Agnieszka Wilk





































































