DZIEŃ BEZ PLECAKA W PRIMA APRILIS
Kreatywność bez granic… - dzień, w którym plecaki poszły na urlop
1 kwietnia odbył się w naszej szkole „Dzień bez plecaka”. Uczniowie postanowili zaskoczyć nauczycieli, kolegów i koleżanki nietypowymi przedmiotami zamiast tradycyjnych plecaków – i wszystko to oczywiście w ramach żartów związanych z Prima Aprilis! Na korytarzach królowały torby na zakupy, ogromne walizki, torby sportowe i wędkarskie, poszewki, transportery na zwierzątka, plastikowe pudełka, puchate pufy, a niektórzy zadziwili wszystkich… wózkami sklepowymi! Tak, dobrze przeczytaliście – wózkami pełnymi książek! Chłopcy ze starszych klas przynieśli nawet turystyczną lodówkę twierdząc, że „w końcu mają miejsce na wszystko”. Amelka i Szymon zabrali ze sobą suszarkę na ubrania, na której obok stroju na wf suszyły się zeszyty i podręczniki. A u Hani na patelni smażyły się książki na wtorkowe zajęcia. Na lekcji matematyki okazało się, że torba na zakupy to świetny sposób na przetransportowanie matematycznych przyborów… ale tylko wtedy, gdy nie zapomnisz jej zamknąć. Jeden z uczniów nie dopilnował tego szczegółu, więc cała klasa oglądała, jak książki tańczą po podłodze niczym w "tańcu z gwiazdami". I tak cały dzień minął w atmosferze śmiechu, żartów i kreatywnych rozwiązań, bo w końcu w Prima Aprilis chodziło o to, by się pośmiać i na chwilę zapomnieć o codziennych obowiązkach.


























