WYJAZD DO TEATRU KL. VI-VIII
„Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei i przed narodem niosą oświaty kaganiec; a kiedy trzeba - na śmierć idą po kolei, jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!..."
(J. Słowacki „Testament mój”)
Powszechnie wiadomo, że wojna rozpoczęła się 1 września 1939 roku, że towarzyszył jej terror ludności cywilnej, obozy zagłady, ruch oporu z Armią Krajową na czele, że Powstanie Warszawskie wpisało się w dramaturgię i tragizm tego oporu… Nie każdy jednak wie, jak na ową okupację zareagowali także ludzie młodzi. Jak próbowali się odnaleźć? Jak przeistaczali się z dzieci w dorosłych, a z dorosłych w herosów? Na te i inne pytania próbowali odpowiedzieć aktorzy z Kieleckiego Teatru Lektur w spektaklu „Kamienie na szaniec”, który zaprezentowali 3 października. Uczniowie klas VI - VIII naszej szkoły skorzystali z możliwości zapoznania się z niekonwencjonalną interpretacją lektury.
Całość spektaklu skupiła się na trójce młodych ludzi w wieku licealnym. Właśnie ich przyjaźń jest osnową opowieści Aleksandra Kamińskiego. Jan Bytnar „Rudy”, Aleksy Dawidowski „Alek” i Tadeusz Zawadzki „Zośka” to koledzy ze szkolnej ławy, przyjaciele z konspiracji, którzy „potrafili pięknie żyć i pięknie umierać”. W spektaklu, poza przyjaźnią i walką, łączy ich - jedyne z zachowanych - wspólne zdjęcie.
Wykorzystane przez reżysera multimedialne środki przekazu, gra świateł oraz nowoczesna aranżacja muzyczna były atutami prezentowanego widowiska. Spektakl ten był kolejną, niezwykłą lekcją historii, która uzmysłowiła młodym ludziom, że wydarzenia opisywane przez Aleksandra Kamińskiego ukazują tragizm ludzi i kraju oraz to, że należy tę pamięć o wojennych bohaterach pielęgnować, bo to oni oddawali życie za wolną Polskę i niepodległość, którą my teraz możemy się cieszyć.
A w naszych głowach rodzą się pytania…Czy historia chłopców z Szarych Szeregów stanie się także pretekstem do dialogu o współczesnym pokoleniu i jego wartościach? Jakie miejsce zajmuje dziś pojęcie ojczyzny, honoru, odwagi i przyjaźni? Czy młodzi ludzie odnaleźliby w sobie takie pokłady determinacji i woli zwycięstwa? I wreszcie, czy potrafiliby się zjednoczyć w walce o niepodległą Ojczyznę?