DOLNY ŚLĄSK - WYCIECZKA KLASY IV
Naszą przygodę z Dolnym Śląskiem rozpoczęliśmy 2 czerwca od miasta uznanego za najstarszy ośrodek górniczo-hutniczy na obecnym terytorium Polski - Złotego Stoku. Tam zwiedziliśmy Kopalnię Złota. Wędrując pod ziemią w towarzystwie ducha - nieszczęśliwej Gertrudy poszukującej ukochanego, usłyszeliśmy opowieść o właściwościach złota - tych niezwykłych, których źródłem były średniowieczne przesądy oraz naukowych, znanych dzisiejszym badaczom. Wielką atrakcją dla czwartoklasistów była podziemna zjeżdżalnia oraz przejażdżka podziemną kolejką wąskotorową, wywożącą turystów ze Sztolni Czarnej Dolnej po zobaczeniu 10-metrowego podziemnego wodospadu. Po opuszczeniu kopalni spróbowaliśmy swoich sił w płukaniu złota (niektórzy z nas stali się bardzo bogaci:) oraz udaliśmy się do Średniowiecznej Osady Górniczej, w której zobaczyliśmy i wypróbowaliśmy dawne urządzenia techniczne (np. kierat) zbudowane w skali 1:1.
Drugi dzień naszej wycieczki spędziliśmy na górskim szlaku. Najpierw udaliśmy się do Skalnego Labiryntu, znanego także pod nazwą Błędne Skały. Znajduje się on w Górach Stołowych przy granicy polsko-czeskiej. Przez kamienne korytarze pełne intrygujących, wręcz bajkowych form skalnych, grzybów, szczelinek (uwaga! przez które trudno się było przecisnąć) prowadziła nas niecodzienna trasa turystyczna. Legenda głosi, że została ona stworzona przez groźnego Liczyrzepę, który w gniewie rozbił potężny blok skalny, dając początek kamieniom o fantastycznych kształtach. Ich piękno zostało dostrzeżone także przez świat filmu, gdyż w Skalnym Labiryncie kręcono sceny do jednej z części „Opowieści z Narnii”. Następnie ruszyliśmy w kierunku Szczelińca - najwyższego szczytu w Górach Stołowych. Po pokonaniu prawie 800 schodów dotarliśmy na szczyt, by móc rozkoszować się wspaniałą panoramą Śląska.
W środę celem naszej wyprawy stała się Kudowa Zdrój. W tym pięknym, uzdrowiskowym mieście odwiedziliśmy Muzeum Zabawek. Na miejscu mogliśmy podziwiać prawie 6 tysięcy eksponatów z wielu kontynentów, od starożytności po czasy współczesne. Wśród uczniów wielkim zainteresowaniem cieszyły się nie tylko gabloty z klockami LEGO czy pierwszymi grami komputerowymi. Wszyscy z rozmarzeniem zerkali w stronę pluszaków z całego świata oraz … pierwszych hulajnóg. Okazją do dobrej zabawy były warsztaty plastyczne, w czasie których dzieci wykonały tradycyjną śląską zabawkę, tzw. dzięciołka.
Będąc w Kudowie odwiedziliśmy również skansen „Szlak Ginących Zawodów”. Tu wzięliśmy udział w lekcji garncarstwa i pod okiem instruktora ulepiliśmy własne gliniane miseczki. Nagrodą za naszą ciężką pracę była degustacja pysznego domowego chleba z masłem lub smalcem. Ten dzień zakończyliśmy jednak w refleksyjnej atmosferze, nawiedzając niezwykłą Kaplicę Czaszek w Czermnej, oddając hołd wszystkim zmarłym - ofiarom wojen i dawnych epidemii.
Kolejnego dnia, pełni ciekawości, choć niewyspani z powodu nocnej burzy, pojechaliśmy do Kłodzka. Na miejscu, pod opieką przewodniczki – markietanki zwiedziliśmy górną część potężnej 1000-letniej twierdzy wojskowej górującej nad miastem. Wędrując zimnymi korytarzami, mogliśmy dowiedzieć się, jak wyglądało życie żołnierzy zamieszkujących fortyfikację, czym ich karmiono i w co ubierano (każdy rekrut otrzymywał 3 buty!). Nawet sympatycy militariów poczuli się nieswojo, gdy zobaczyli, jak wyglądał szpital dla wojskowych oraz jakich narzędzi używano np. do amputacji czy składania połamanych kości. W Kłodzku przeszliśmy także Podziemną Trasą Turystyczną oraz skorzystaliśmy z atrakcji oferowanych przez Park Miniatur MiniEuroland. W tym niezwykłym miejscu spędziliśmy wiele godzin, bawiąc się np. w papugarni, wiewiórkarni, wolierze tukanów i flamingów karaibskich oraz podziwiając piękne ogrody z miniaturami znanych budowli. Niezapomniane pozostaną też… lody o smaku dubajskiej czekolady, którymi zajadaliśmy się w małej cukierni na terenie parku.
W drodze powrotnej, opuszczając Dolny Śląsk, udaliśmy się do największego zamku w województwie opolskim w Mosznej. Ta średniowieczna budowla, odrestaurowana w XIX wieku przez rodzinę von Tiele-Winckler, do dziś zachwyca neogotyckim stylem oraz bogatym wystrojem. Czwartoklasistów zaciekawiła jednak protestancka kaplica, w której... wyemitowano film o historii zamku. Produkcja została utrzymana w konwencji mrocznego kryminału z Sherlockiem Holmes’em w roli głównej i była na tyle intrygująca, że dzieci postanowiły na własna rękę poszukać ciekawostek o arystokratycznej rodzinie zamieszkującej obiekt. O godzinie 12.00 udaliśmy się do przypałacowego parku, w którym ujrzeliśmy „tańczące” do znanych utworów liczne fontanny.
Nasza 5-dniowa wycieczka upłynęła nam pod znakiem dobrej zabawy, integracji i nauki… Bo każdy dzień oferował nam niezwykłą lekcję historii, przyrody, geografii czy wf-u w terenie. A nawet języka angielskiego, gdy w naszym ośrodku pojawił się obcokrajowiec, potrzebujący informacji i mówiący wyłącznie w języku wspomnianego Holmes’a. Nasze klasowe wspomnienia i doświadczenia są dowodem na to, że po prostu PODRÓŻE KSZTAŁCĄ !











































